Zaloguj

Niniejszy list został przygotowany po Konferencji Polska–Ukraina „Realizacja wspólnych Projektów Inwestycyjnych z Funduszy Unijnych”, która odbyła się w Puławach w dniach 10–11 czerwca 2026 roku.
Podczas konferencji przedstawiciele samorządów, przedsiębiorstw, organizacji społecznych i instytucji publicznych z Polski i Ukrainy rozmawiali o współpracy, inwestycjach, rozwoju regionalnym oraz przyszłości Ukrainy w Europie. Wnioski płynące z tych rozmów skłaniają do skierowania niniejszego apelu do instytucji europejskich i przywódców państw Unii Europejskiej.
Trwająca wojna nie jest wyłącznie wojną Ukrainy. Jest wojną, której skutki dotyczą całego kontynentu europejskiego.
Od początku rosyjskiej agresji Ukraina i Siły Zbrojne Ukrainy bronią nie tylko własnego państwa, własnej tożsamości i własnego narodu.
Broni Polski. Broni państw bałtyckich. Broni Mołdawii. Broni Rumunii.
Broni wszystkich państw, które przez dziesięciolecia znajdowały się pod wpływem Związku Radzieckiego.
To należy powiedzieć jasno i bez żadnych wątpliwości.
Federacja Rosyjska nie jest wyłącznie Putinem. Nie jest wyłącznie grupą polityków czy dowódców wojskowych. Jest systemem budowanym przez dziesięciolecia. Jest państwem, które przeszło na funkcjonowanie w warunkach wojennych i podporządkowało ogromną część swojego potencjału dalszej agresji.
Źródeł obecnego konfliktu nie należy szukać wyłącznie w wydarzeniach ostatnich lat. Po rozpadzie Związku Radzieckiego wiele państw Europy Środkowej i Wschodniej wybrało drogę niezależności, demokracji oraz integracji europejskiej. Jednocześnie w Federacji Rosyjskiej stopniowo rozwijała się polityka zmierzająca do odbudowy wpływów utraconych po zakończeniu zimnej wojny.
Przez lata działania te przybierały formę presji politycznej, gospodarczej, informacyjnej oraz innych narzędzi określanych dziś mianem wojny hybrydowej. Celem tych działań było osłabianie zaufania społecznego, pogłębianie podziałów oraz destabilizacja państw europejskich. W praktyce oznacza to, że Europa od wielu lat znajduje się pod presją działań wymierzonych w jej jedność, bezpieczeństwo i stabilność.
Wojna, która toczy się dziś na terytorium Ukrainy, nie jest wyłącznie konfliktem regionalnym. Jest ostrzeżeniem dla całej Europy i dowodem na to, że bezpieczeństwo Ukrainy oraz bezpieczeństwo państw europejskich są ze sobą nierozerwalnie związane.
Nie ma możliwości zatrzymania takiego systemu poprzez ustępstwa, obietnice, próby przypodobania się czy kolejne propozycje porozumienia.
Nie da się zatrzymać machiny wojennej przygotowywanej przez lata poprzez dyplomatyczne złudzenia.
Historia Europy wielokrotnie pokazywała, że agresorzy nie zatrzymują się dlatego, że ktoś okazuje im słabość.
Nie zatrzymują się dlatego, że otrzymują kolejne ustępstwa.
Wszelkie sugestie, że Federację Rosyjską można powstrzymać poprzez kolejne ustępstwa, są sprzeczne zarówno z doświadczeniem historycznym, jak i z obecną rzeczywistością.
Rosja ponosi odpowiedzialność za śmierć milionów ludzi, za zniszczenie miast, za tragedie milionów rodzin oraz za destabilizację całych regionów Europy i Azji. Skutki jej działań odczuwalne są nie tylko w Ukrainie, ale również w innych państwach, które przez lata doświadczały rosyjskiej dominacji.
Europa musi mieć świadomość, że gdyby nie opór Ukrainy, sytuacja bezpieczeństwa na naszym kontynencie wyglądałaby dziś zupełnie inaczej.
Gdyby nie Ukraina, podobne obrazy zniszczonych miast, bombardowanych osiedli, szkół, szpitali i infrastruktury moglibyśmy oglądać dziś w innych państwach Europy.
Gdyby nie Ukraina, Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Mołdawia, Rumunia i wiele innych państw żyłyby dziś w zupełnie innej rzeczywistości bezpieczeństwa.
To prawda, której wielu ludzi nadal nie chce dostrzec.
Jeżeli ktoś broni naszego bezpieczeństwa, naszego sposobu życia, naszej wolności i przyszłości Europy, zasługuje na szacunek, wdzięczność oraz wsparcie.
Jednocześnie doświadczenia współpracy polsko-ukraińskiej pokazują, że bezpieczeństwo i rozwój Europy budowane są nie tylko przez państwa i instytucje, ale również przez samorządy, przedsiębiorców, organizacje społeczne, uczelnie oraz miliony obywateli, którzy każdego dnia tworzą fundamenty europejskiej solidarności i współpracy.
Tymczasem Ukraina nadal słyszy przede wszystkim deklaracje i obietnice.
Nie można przez lata mówić państwu, które każdego dnia przelewa krew w obronie Europy, że być może kiedyś stanie się częścią europejskiej wspólnoty.
Nie można prowadzić niekończących się dyskusji o tym, czy Ukraina zasługuje na miejsce w Europie.
Państwo, które broni granic Europy, zasługuje na miejsce w Europie.
Państwo, które broni wartości europejskich, zasługuje na miejsce w Europie.
Państwo, które każdego dnia ponosi ofiary w obronie bezpieczeństwa całego kontynentu, zasługuje na miejsce w Europie.
Europa ma wobec Ukrainy nie tylko zobowiązania polityczne i gospodarcze.
Pomoc wojskowa i finansowa jest konieczna, ale nie może być jedyną odpowiedzią.
Warto przypomnieć, że Polska, Czechy, państwa bałtyckie i inne kraje, które przystępowały do Unii Europejskiej, były przygotowywane do tego procesu przez wiele lat.
Przeznaczano ogromne środki na edukację, szkolenia, rozwój administracji publicznej, rozwój samorządów oraz przygotowanie przedsiębiorstw do funkcjonowania w warunkach wspólnego rynku europejskiego.
Był to proces obejmujący całe społeczeństwa i całe państwa.
Nie można traktować Ukrainy inaczej.
Nie można oczekiwać skutecznej integracji bez stworzenia podobnych instrumentów wsparcia.
Proces przygotowania Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej powinien obejmować nie tylko administrację centralną, lecz również samorządy, przedsiębiorstwa, instytucje edukacyjne oraz organizacje społeczne. To właśnie te środowiska będą w przyszłości odpowiedzialne za praktyczne wdrażanie europejskich standardów i wartości na poziomie lokalnym i regionalnym.
Ukraina potrzebuje programów edukacyjnych, szkoleniowych i rozwojowych realizowanych na skalę odpowiadającą wyzwaniom, przed którymi stoi.
Szczególną uwagę należy zwrócić na nierówności regionalne.
Dzisiaj znacznie większe możliwości korzystania z programów europejskich mają regiony przygraniczne. Tymczasem ogromna część Ukrainy znajduje się daleko od granic Unii Europejskiej.
Samorządy, organizacje społeczne i przedsiębiorstwa z centralnej, południowej oraz wschodniej części kraju muszą mieć takie same możliwości rozwoju jak regiony przygraniczne.
Należy stworzyć specjalne fundusze przeznaczone na szkolenia, edukację, wymianę doświadczeń i przygotowanie przedstawicieli samorządów, przedsiębiorstw oraz organizacji społecznych z całego terytorium Ukrainy.
Jeżeli realizacja takich działań jest utrudniona na miejscu, powinny być one prowadzone przy wsparciu Polski, państw bałtyckich oraz innych krajów Unii Europejskiej.
Dzisiaj Ukraina broni nie tylko własnej niepodległości.
Dzisiaj Ukraina broni Europy.
Wymaga ona wspólnego zaangażowania europejskich instytucji, samorządów, przedsiębiorstw, środowisk naukowych i organizacji społecznych.
• przyspieszenie procesu integracji Ukrainy z Unią Europejską;
• stworzenie specjalnych programów przygotowujących Ukrainę do członkostwa w UE;
• uruchomienie funduszy przeznaczonych na edukację, szkolenia i rozwój samorządów, przedsiębiorstw oraz organizacji społecznych z całego terytorium Ukrainy;
• wspieranie długoterminowych partnerstw pomiędzy samorządami, uczelniami, przedsiębiorstwami i organizacjami społecznymi z państw Unii Europejskiej i Ukrainy;
• zwiększenie udziału ukraińskich samorządów, instytucji edukacyjnych i organizacji społecznych w programach europejskich oraz międzynarodowych projektach rozwojowych;
• ograniczenie dysproporcji pomiędzy regionami przygranicznymi a pozostałymi regionami Ukrainy w dostępie do programów europejskich;
• utrzymanie i wzmacnianie wsparcia dla Ukrainy do czasu zakończenia rosyjskiej agresji;
• uznanie rzeczywistej roli Ukrainy jako państwa, które obecnie chroni bezpieczeństwo europejskie.
Przyszłość Europy będzie zależała od zdolności do solidarności, odpowiedzialności i właściwej oceny zagrożeń.